Blog

O tym jak spełniłam marzenie o płaskim brzuchu

By 11 lipca 2019 No Comments
brzuch

Marzenia o płaskim brzuchu, pozbawionym tej charakterystycznej, nisko umiejscowionej fałdy tłuszczu, towarzyszyło mi odkąd sięgam pamięcią. Bardzo mnie to irytowało, zwłaszcza, że należę do osób z prawidłowym BMI, a mimo to zawsze wyglądałam tak, jakbym cierpiała na wzdęcia.

Po latach prób i błędów dobrze wiem, że nie istnieje dieta cud, która zniweluje mój problem ani tym bardziej, że nie pozbędę się swojego kompleksu jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.

Internet jest przepełniony informacjami „Jak w 5 minut uzyskać płaski brzuch” – co jeszcze bardziej frustruje. Dopiero kiedy całościowo zadbałam o swój organizm, włączając do codziennego trybu ćwiczenia, zaczęłam pić odpowiednią ilość wody, a przede wszystkim zmieniłam nawyki żywieniowe zauważyłam znaczącą różnicę w wyglądzie mojego brzucha!

Nie ukrywam, że jeśli chodzi o dietę to nieocenioną pomoc odegrały konsultacje u specjalisty z zakresu żywienia, dzięki któremu odkryłam moc błonnika wchłanianego z dobrze dobranych produktów. Błonnik pobudził jelita do pracy i niwelował uczucie głodu. To błonnik uzyskiwany z brązowego ryżu, kaszy gryczanej czy pełnoziarnistego makaronu wpłynął na pracę mojego brzucha, a posiłki dobrane przez doradcę żywieniowego były czystą przyjemnością dla mojego podniebienia…

Pomimo odpowiedniej wagi i niewielkiej fałdy na dolnej części brzucha, nie byłam do końca usatysfakcjonowana. Idąc za ciosem postanowiłam wspomóc ciało odpowiednio dobranym zabiegiem na okolice brzucha, uznając, że za moją konsekwencję należy mi się nagroda. Wierzyłam, że to kompleksowe podejście do tematu czyli połączenie diety oraz medycyny pomoże mi osiągnąć wymarzony efekt.

Swoje ciało powierzyłabym tylko specjalistom, i tak też się stało. Poddałam się zabiegowi kriolipolizy z falą uderzeniową w pakiecie. Zabieg okazał się bardzo bezpieczny, bez ingerencji w ciągłość skóry, bez użycia chemicznych preparatów. Zdecydowałam się na dwa „ przyłożenia”, tłuszcz został poddany zamrożeniu, a efekty wprost olśniewające (zauważyłam je już po 2 tygodniach). Cieszę się , że zdążyłam przed wyjazdem na wakacje (bikini!).  A za 2 miesiące mam zaplanowany kolejny etap czyli skóra i nici Aptos.