Chociaż wakacje dobiegły końca, nic nie stoi na przeszkodzie, aby z uroków lata korzystać także we wrześniu. Cudowna pogoda, która rozpieszczała nas przez kilka miesięcy, postanowiła Polski jeszcze nie opuszczać. To dobry powód, by przedłużyć trwałość opalenizny i przygotować skórę do nadejścia jesieni.

Przed wakacjami zdecydowałaś się na Botox, by nie martwić się zmarszczkami od mrużenia oczu na słońcu, a podczas urlopu gorliwie stosowałaś krem z filtrem SPF 50, byle tylko nie nabawić się przebarwień. Słodkie i słone przekąski zastąpiłaś soczystym arbuzem i polskimi malinami, a korzystając z pogody przeprosiłaś się z butami do biegania, dzięki czemu ubyło ci kilka kilogramów. Aż żal żegnać się z wakacjami, prawda? Cóż, lato wciąż trwa i koniec sierpnia nie oznacza bynajmniej, że masz przestać o siebie dbać.

Sezon na mezoterapię

Złocisty piasek, szum morza, ciepłe wieczory – dlaczego by tego nie zatrzymać? Chociaż twój wpływ na pogodę rzeczywiście jest żaden, powakacyjny wygląd jak najbardziej możesz utrzymać. Piękna opalenizna i szczupła sylwetka mogą ci towarzyszyć przez kolejne miesiące. Jak tego dokonać? Po pierwsze: mezoterapia. To już must-have, jeśli chodzi o zabiegi na zakończenie wakacji. Dzięki zabiegom Princess Rich czy Beauty Booster, bazującym na działaniu kwasu hialuronowego, uzyskasz efekt nawilżenia i zagęszczenia skóry twarzy, szyi i dekoltu.

Mezoterapia to dobry początek, ale wcale nie trzeba na niej poprzestawać. Zachowanie wakacyjnego wyglądu będzie jeszcze prostsze, jeśli swój look podkreślisz wyraźnie zaznaczonymi ustami. Podany do warg kwas hialuronowy, wbrew obiegowym opiniom, poprawi kolor czerwieni i zaznaczy kontur bez efektu 2XL. Jeśli podczas tegorocznego lata nie po drodze było ci jednak z filtrami przeciwsłonecznymi, same zabiegi z kwasem hialuronowym to dla ciebie zbyt mało. Blasku cerze przywrócą chociażby zabiegi Obagi, które dzięki starannie dobranym składnikom skutecznie niwelują oznaki fotostarzenia, takie jak drobne zmarszczki czy niejednolity koloryt skóry.

A mnie szkoda wakacji! 1

Plan na jesień

Mimo stosowania kremów z filtrami przeciwsłonecznymi udało ci się opalić skórę i jest ci żal, kiedy widzisz, jak szybko ona blednie? Letnią opaleniznę utrzymasz na dłużej m.in. dzięki rytuałowi Mokosh. Peeling i masaż z pewnością przygotują cię też mentalnie do kolejnych zawodowych wyzwań. Relaks nie zaszkodzi zresztą i z uwagi na początek nowego roku szkolnego – wszak wysłanie dziecka do szkoły i przyswojenie sobie jego nowego planu zajęć potrafi „przebić” niejeden służbowy obowiązek.

Początek września za nami, dlatego ciesz się latem tak długo, jak to tylko możliwe. Jesień przyjdzie lada moment i to właśnie na tę chwilę odłóż leczenie blizn potrądzikowych czy zabiegi laserowe oraz peelingi medyczne, które pozwolą ci rozprawić się – w zależności od potrzeb – z przebarwieniami i problemem rozszerzonych naczynek. Wszak w kolejnych miesiącach, kiedy przyjdzie ci zmagać się z wiatrem i smogiem, otaczająca aura nie będzie dla skóry łaskawa. Przełom lata i jesieni to ostatni dzwonek na intensywniejszą regenerację i usuwanie fotouszkodzeń oraz przygotowanie do pierwszych oznak wyraźniejszego ochłodzenia.

Bezpłatne konsultacje lekarskie i porady eksperta

* przed każdym zabiegiem medycyny estetycznej